Konferencja

Konferencja:

Europejski Kongres Gospodarczy 2010 (European Economic Congress, EEC 2010)


Europejski Kongres Gospodarczy 2010 (EEC 2010) w Katowicach to największa impreza biznesowa w Europie Środkowej. W tym roku w ciągu trzech dni (31 maja - 2 czerwca) w ponad 50 panelach tematycznych wzięło udział około 4000 gości i blisko 700 prelegentów, wśród nich najważniejsze postaci polityki, biznesu i nauki.

Celem Kongresu jest umożliwienie nawiązania bezpośrednich kontaktów i wymiana doświadczeń pomiędzy podmiotami różnych branż działającymi na całym rynku Wspólnoty.

Patronat nad EEC 2010 objął Przewodniczący Komisji Europejskiej José Manuel Barroso.
Na Europejskim Kongresie Gospodarczym 2010 nie zabrakło przedstawicieli firm zaliczanych do 100 największych w tej części Europy - m.in.: CEZ, Enea, Kulczyk Investments, Lotos, PGE, PGNiG PKN Orlen, Tauron Polska Energia czy Veolia.

Silną reprezentację stanowiły także najważniejsze instytucje finansowe, takie jak: Bank Gospodarstwa Krajowego, Bank Zachodni WBK, Citi Handlowy, Grupa ING, PKO PB oraz Rothschild.

Uczestników przywitali również Bogusław Śmigielski, marszałek Województwa Śląskiego i Piotr Uszok, prezydent Katowic.
Następnie głos zabrał marszałek Sejmu RP, kandydat ma Prezydenta, Bronisław Komorowski. - Katowice to dobre miejsce, by mówić o sprawach ważnych dla gospodarki - zaznaczył marszałek Komorowski. - Chcemy, by Polska była najlepszym miejscem do inwestowania w Europie. Byłem właśnie w dawnej Hucie Katowice (obecnie ArcelorMittal Poland), tam widać wprowadzanie nowych technologii, widać budowanie z myślą o biznesie, jak również o pracownikach i regionie.

Bronisław Komorowski podkreślił, że musi dodawać optymizmu fakt, iż do niedawna Polska była jedyną "zieloną wyspą" w czasie kryzysu. Wskazał też na fakt, iż Polska w pierwszym kwartale tego roku przekroczyła 3 proc. wzrost gospodarczy. Zaznaczył również, że w pierwszym kwartale tego roku - w porównaniu z pierwszym kwartałem roku 2009 - eksport wzrósł o 24 proc.
To zasługa nie tylko obecnego rządu, ale też tych, którzy mieli kiedyś odwagę zmieniać i modernizować Polskę - podkreślił Bronisław Komorowski. - To także premia za odważne reformy lat 90-tych. Dziś Polska pozytywnie wyróżnia się na tle innych krajów. Pozostaje kwestia, jak tę sytuację wykorzystać. Modernizacja i rozwój to wyzwania nadal stojące przed Polską, podobnie jak prywatyzacja gospodarki. Potrzebne będą też działania dotyczące reformy finansów publicznych, potrzebujemy też zwiększenia przepływu osiągnięć nauki do biznesu. Ważne jest też budowanie etosu pracy. Działania rządu będą bardzo istotne. A wszystkie instytucje państwa polskiego mogą w przyszłości tę determinację rządu wspomagać lub osłabiać.

Jerzy Buzek, przewodniczący Parlamentu Europejskiego, na wstępie przypomniał, że Kongres odbywa się z sześciotygodniowym opóźnieniem (katastrofa w Smoleńsku).
- Powód przesunięcia Kongresu był bardzo poważny, najpoważniejszy z możliwych - zaznaczył Jerzy Buzek. - Jesteśmy w stanie, jako kraj, organizować się i to jest doceniane. Przejście Polski przez ostatnie trudne chwile jest wzorowe. Działają instytucje, działają procedury.
Jerzy Buzek zwrócił uwagę na fakt, iż opinia ludzi jest także uzależniona od kategorii dostatku. - A ten dostatek daje gospodarka - podkreślił Jerzy Buzek. - Nadal mamy do czynienia z kryzysem, brakuje środków w niektórych krajach. Tym bardziej potrzebne są reformy. Ważna będzie nasza ucieczka do przodu. Musimy mieć odpowiedni nadzór nad rynkiem finansowym, możliwość oceny ryzyka, a także musimy posiadać rzetelne statystyki.
Wskazał również, że niezbędne będzie odblokowanie tych regionów Europy, które mają ogromny potencjał rozwoju. - Uważa się, że kraje, które niedawno weszły do UE, będą stanowić jej siłę napędową - zaznaczył - One są bowiem pazerne na sukces. Prezydencja Polski, na którą musimy się odpowiednio przygotować, będzie bardzo istotna. Ważny będzie również budżet UE ustalany na kolejne lata.
Jerzy Buzek podkreślił, że ważna będzie europejska wspólnota energetyczna, a także przepływ kapitału i wiedzy. Natomiast dla Polski niezmiernie istotne będzie partnerstwo wschodnie, współpraca w rejonie Morza Bałtyckiego.
- Chcielibyśmy, by Europejski Kongres Gospodarczy dał odpowiedzi na pytanie o to, jaka ma być prezydencja Polski w Unii Europejskiej - powiedział - Jeżeli będzie ona służyła Europie, to będzie też służyła Polsce.

Lech Wałęsa, były prezydent RP, na wstępie zaznaczył, że cieszy się z obecności znamienitych polityków, ale również przedsiębiorców. - Tak, jak mi się udawało przewidywać w polityce, tak jeszcze bardziej Janowi Kulczykowi udawało się przewidywać w biznesie - powiedział Lech Wałęsa - Wydaje mi się, że powinniśmy w tym pokoleniu zrobić więcej i inaczej. To, co robimy, to kontynuacja "ścigania się". To była dobra koncepcja, ale przed laty. Wierzyliśmy wtedy w Pana Boga i baliśmy się sąsiadów. Teraz Pana Boga podważyliśmy, a sąsiadów już się nie boimy. Pomyślcie Państwo nad nowymi rozwiązaniami, zastanówcie się, czy oprócz "ścigania" nie potrzeba nowej koncepcji. Obecnie należałoby postawić nie na tych najlepszych, bo oni sobie poradzą. Teraz trzeba postawić na programy kierowane do średniaków i tych słabszych. Po to, by wyrównać poziom w Europie. Często słyszymy, trzeba budować przyszłość na określonych wartościach. Ale gdy się przyjrzymy, to zauważymy, że każdy ma teraz inne wartości. Europa zjednoczona musi uwzględniać położenie każdego kraju, musi go wspomagać.

Janusz Lewandowski, komisarz UE do spraw budżetu i programowania finansowego, zaznaczył, że Śląsk to jedno z niewielu miejsc w Europie, gdzie o kryzysie można rozmawiać spokojnie i z optymizmem. - No cóż, słowo "kryzys" pochodzi z języka greckiego - przypomniał Janusz Lewandowski. - Może nie przypadkowo. Europa jest pełna lęku i samozwątpienia. W latach dziewięćdziesiątych był to Stary Kontynent, ale pełen optymizmu. Dziś Europa już taka nie jest.
Komisarz Unii Europejskiej ds. polityki regionalnej Johannes Hahn podkreślił, że trzeba na nowo przedyskutować sytuację, w jakiej znalazła się Europa w czasie kryzysu. Jego zdaniem należy pomyśleć, jak Europa będzie się prezentować w przyszłości na tle innych graczy, takich jak Indie, Chiny, czy Rosja. Należy omówić sposoby wyjścia na ścieżkę wzrostu, a nie koncentrować się jedynie na aspekcie stabilności. Jego zdaniem polska gospodarka wypada bardzo dobrze na tle gospodarek innych krajów Unii Europejskiej. Również dlatego, że Polska jest największym beneficjentem funduszy strukturalnych. Choć są obszary, w których musimy zintensyfikować nasze działania - przykładowo w zakresie inwestycji infrastrukturalnych.

TÜV NORD Polska było Partnerem sesji – Od spowolnienia do ożywienia - Kryzys dotyka nieprzygotowanych.

Czy to w okresie dekoniunktury, czy w czasach prosperity gospodarczej o powodzeniu firm decydują te same czynniki, a mianowicie umiejętności zdefiniowania długofalowej strategii rozwoju, znalezienie ludzi, którzy będą ją w stanie zrealizować i zdolność do podejmowania ryzyka - wynika z opinii uczestników panelu dyskusyjnego "Zarządzanie - między spowolnieniem, a ożywieniem. Wyzwanie dla menedżerów", który odbył się w ramach Europejskiego Kongresu Gospodarczego 2010 w Katowicach.

Ucieczka do przodu, o której często mówią przedsiębiorcy to nic innego jak rozwój. Sprawa na pozór oczywista, ale bywa, że okresowo mogą się kłócić interesy firmy i jej właścicieli, a wtedy podejmowanie decyzji inwestycyjnych wcale nie jest proste.

To, że mieliśmy dobrą sytuację rynkową przez te wszystkie lata nie oznacza, że było łatwo. To była ciężka praca, a co jakiś czas w jakiś kryzys każda firma wpada i ma mniejsze lub większe kłopoty. Nie mam wątpliwości, że najtrudniejsze były decyzje personalne. Budowaliśmy w dużym stopniu nieświadomie pewien model kultury firmy i te kryzysowe momenty były związane z tym, że trzeba było się rozstać z bardzo ważnymi ludźmi, którzy mieli inne przekonania, inne wartości - nie krył Henryk Warkocz, prezes TÜV Nord Polska.

Różnorodność zdarzeń, które przynoszą kolejne dni i miesiące każe szukać firmom możliwie uniwersalnych recept na skuteczne zarządzanie w każdych okolicznościach, dobrych na czas kryzysu i prosperity.

- Myśmy znaleźli receptę na sukces w długim terminie. Ona się składa z czterech elementów - strategii, wdrożenia tej strategii, kultury i struktury firmy. Każda firma ma jakaś strategię, ale trzeba ją zrobić dobrze, trzeba ja mieć nie tylko napisaną, ale przede wszystkim przemyślaną. Drugie to wdrożenie strategii, bo rzeczywistość jest taka, że 85 proc. dobrych już strategii nigdy nie wchodzi w życie. Zarządzający w większości przypadków zajmują się strategią makabrycznie rzadko. Element egzekucji strategii jest niesłychanie ważny. Kultura organizacyjna w firmie jest dzisiaj elementem, na którym buduje się przewagę konkurencyjną, musi pasować do biznesu, musi być na miarę gospodarki opartej na wiedzy. I w końcu struktura, która musi być dopasowana do strategii i kultury firmy. Jeżeli do tego jeszcze dołożymy właściwe przywództwo i konkretne narzędzie, na przykład umiejętność fuzji i przejęć, to jest to uniwersalna recepta na sukces na każde czasy - ocenił prezes Henryk Warkocz.

(Szczegółowa relacja – eec.wnp.pl)